Zlot "Jesienne sprzątanie Gór Świętokrzyskich"
Ameliówka, 9-10 października 2009r.


PS. Kilka słów do osób przysyłających zdjęcia - proszę o  rozmiar zdjęcia w rozdzielczości WEB 800x600 lub  1024x768, bo zabraknie nam niedługo miejsca na serwerze, a nie mamy aż tyle cierpliwości, by każde nadesłane zdjęcie poddawać indywidualnej obróbce :)

 Galeria zdjęć

  

.... zadaję sobie to same pytania. Po raz setny. Dlaczego jedni robią wszystko, by zadbać o otaczającą nas przyrodę, a inni, gdzie się nie pojawią zostawiają po sobie góry śmieci, a kolejni znów patrzą na wszystko z założonymi rękoma i mają to głęboko w ... ?  Czemu świat większości ludzi w naszym regionie kończy się na betonowym płocie otaczającym ich gospodarstwo, a las za wsią to jest... niczyj?  Czemu nasza władza ma pieniądze na pomniki i komisje śledcze, a nie ma kasy na wytarcie tyłka po swoich zacofanych poddanych?  Czemu są rodzice, którzy uparcie uczą swoje dzieci szacunku dla otaczającego nas świata, gdy inni w tym czasie opróżniają wraz z pociechami bagażnik przed powrotem z leśnego pikniku wmawiając malcom, że pomagają sprzątać samochód? Dlaczego zapominamy na co dzień, że dywan pod który to wszystko zamiatamy, kiedyś będzie trzeba wytrzepać?....

Dziękuję bardzo wszystkim uczestnikom naszego jesiennego sprzątania. Bardzo, bardzo.
Patrzę na fotki z dumą i niedowierzaniem. Fajnie że jesteście, fajnie, że się znamy i nasze dzieciaki spędzają czas razem i w ogóle. DZIĘKI.

Kędzior

PS. Zebraliśmy w jeden dzień, a raczej jego dopołudnie blisko 100 worków śmieci tj.
ok. 24 tys. litrów plastikowych butelek, worków, opakowań i pampersów! Dodatkowo kilka lodówek, zderzaków, opon i innych "skarbów". Część śmieci zebraną w trudnodostępnych miejscach zawieźliśmy osobiście na wysypisko w Promniku. Resztę usunęło Nadleśnictwo Łagów. Dziękujemy leśnikom za wsparcie. Jak zwykle stanęli na wysokości zadania. Super.

... nie omieszkam dodać, że mimo dopołudniowej akcji nie rzuciliśmy ręczników i popołudnie spędziliśmy na taplaniu się w błocie, którego mamy o tej porze roku do woli. Kilka megabłotnistych odcinków dało nam nieźle w kość i zmrok wygonił nas do domów. "Dożynki" przy rudej i kominku na Bukówce też nie należały do lajtowych...  ale czy nie o to chodziło ? ;)   

Dawać fotki !