Klub motorowy PTTK Kielce - www.naczterykola.pl

Informacja o braku obsługi Flasha.





  • Jesienne Sprzątanie Gór Świętokrzyskich 2007

    // 28 września 2007

    O tym, że w lesie śmieci są, były i pewnie będą nikomu nie trzeba przypominać. O tym, że je sprzątamy przy wielu organizowanych imprezach też nie będziemy się specjalnie chwalić. Wyznaczyliśmy sobie zasady współpracy z Lasami Państwowymi, lubimy jak w lesie jest czysto i to powinno wystarczyć jako komentarz do celu ostatniej imprezy. Warto natomiast wspomnieć o kilku ważnych sprawach, które na łamach naszego serwisu www powinniśmy podsumować.
    Po pierwsze: dziękujemy załogom z całej Polski, że przyjechały na naszą imprezę i ze szczerym zaangażowaniem wykonały kawał dobrej roboty. Tym którzy oficjalnie i ze specyficzną manierą odpuścili sobie schylanie się po śmieci mówimy - żółta kartka. Jeszcze jedna i nie będziemy się wspólnie bawić. Nasze imprezy mają zawsze jasny cel i temat - jeżeli ktoś jest niegodzien się z nami integrować w pracy, niech bawi się też w innym towarzystwie.
    Po drugie: członkowie naszego Klubu powinni w szczególny sposób zrozumieć jak ważną jest właśnie ta impreza i znaleźć choćby dwie godziny na to, żeby podkreślić swoją obecnością i pracą jej status. Frekwencja załóg klubowych była co najmniej kiepska. Na siedemnaście załóg tylko pięć to klubowicze. Sprzątaliśmy Pasmo Dymińskie, góry Telegraf, Dymińską i Hałasa - to rzut beretem od Waszych domów koledzy. Liczę na to, że następnym razem znajdziecie chwilę czasu. Furtka którą otwarły nam Lasy Państwowe wymaga ciągłej pielęgnacji. Nie zapominajcie o tym.
    Po trzecie: kolejny raz dziękuję gościom ze Śląska. Artur Grzywnowicz, Jarek Jarosz i Tomek Plichta oczywiście z kapitalnymi załogami to skład z którym można konie kraść. Nie umknęły też naszej uwadze ich prezenty dla dzieciaków z Domu Dziecka "Kamyk" - pękające od słodyczy i owoców torby i powtórzone przez panią opiekunkę słowa "macie dzieciaczki, my wiemy co to szczęście w życiu i jak na stać na to, to chętnie się tym dzielimy" Mocne. Dzieciaki zapamiętały.
    To tyle cukru i soli. Zapraszam na kolejne imprezy, które dadzą nam szanse poszaleć swoimi maszynkami i przy okazji zrobić coś pożytecznego.
    Marcin
    P.S. Dziękujemy szczególnie opiekunom i wychowankom Domu Dziecka "Kamyk" w Kielcach za to, że włączyli się w naszą akcję, Panu Andrzejowi Zagnieńskiemu z Nadleśnictwa Łagów, Panu Jerzemu Pawlikowi z Nadleśnictwa Daleszyce oraz Panu Robertowi Dąbrowskiemu z Nadleśnictwa Kielce za koordynację wspólnych działań. Dziękujemy za worki na śmieci i rękawice ochronne. Trochę statystyki:
    - w akcji wzięło udział 17 załóg - łącznie 46 osób dorosłych i 13 dzieci ( w tym 9 wychowanków Domu Dziecka "Kamyk" przy ul.Toporowskiego w Kielcach)
    - na terenie Nadleśnictwa Daleszyce w okolicach zalewu nad Cedzyną zebraliśmy 26 worków 120 litrowych śmieci;
    - na terenie nadleśnictwa Łagów w okolicach zalewu Chańcza zebraliśmy 30 worków 120 litrowych śmieci;
    - na terenie Nadleśnictwa Kielce w rejonie Telegrafu, Bukówki, Góry Hałasa i Dymińskiej zebraliśmy 17 worków śmieci również 120 litrowych.
    Zjedliśmy tylko na obiad, prosto z wędzarki prawie pół wieprzka (pod różnymi postaciami), prawie 500 pierogów z kapustą i grzybami, wielki gar żurku i bigosu, setkę rogalików, kilka ciast i późnym wieczorem jak dzieci poszły spać, wypiliśmy za zdrowie wszystkich "trochę" dziadkowej okowitki ;) Bawiliśmy się setnie, bo oto nam chodziło
    Kędzior