-
Zlot "Prima Aprilisowy" 2007
// 30 marca 2007Zlot „Prima Aprilisowy” Klubu Motorowego PTTK „Na cztery koła” zapowiadał się jak zwykle rodzinnie i turystycznie. Odbył się w zgoła innej atmosferze. Po analizie listy zgłaszających się załóg, plany uległy „lekkiej” modyfikacji. Esencja świętokrzyskiego światku off-road na starcie, wymagająca trasa, precyzyjne road-booki, mapy, mnóstwo OeSów i PeKaPów... i rywalizacja do późnych godzin nocnych. Załogom pragnącym pokonać całą trasę, mimo szczerych chęci zabrakło sił i dokończyły dzieła następnego ranka. Dla stacjonujących w bazie zlotu nocna przerwa została skrócona do minimum – imprezę przy ognisku jaką w przepiękną noc mieliśmy okazję przeżyć, dłuuugo będziemy wspominać w klubowym gronie - BATMAN FOREVER ;) „Lekka trasa turystyczna” przygotowana na drugi dzień zlotu również okazała się dla części załóg poza zasięgiem. Podsumowując - było nieźle :) Wśród bywalców imprez organizowanych przez nasz Klub pojawią się zapewne pytania i wątpliwości – skąd pomysł na taką zmianę? Hmmm....Drapieżców nie karmi się serniczkiem. W naszej specyficznej świętokrzyskiej sforze lubimy się wyszaleć gdy nadarza się okazja. Wiosenne błoto i pierwsze promienie słońca – tego nie można było zmarnować. Tym razem za wzorowe szaleństwo nagrodziliśmy: Maćka Turka (klasa sportowa), Radka Karpińskiego (klasa turystyczna), Sławka Prusaczyka (ambitna żegluga śródlądowa na pokładzie Land Rovera), Michała Malarskiego (nocne,14-to godzinne zawracanie na zboczu jednej tylko góry) oraz Roberta Woźnickiego (puchar Fair Play za przerwanie rywalizacji o pierwsze miejsce i pomoc klubowemu koledze). Wśród 19 tu załóg biorących udział w imprezie, mimo wszechobecnego testosteronu i adrenaliny, nikt nie odniósł poważnych strat na zdrowiu i w sprzęcie. Jednogłośnie stwierdzono – tego nam trzeba było. Mając wyjątkowo dobre tereny do organizacji właśnie takich akcji, bogatsi o jeszcze jedno doświadczenie, przemycimy do naszego kalendarium kilka podobnych kąsków. ...i czekamy na świeżą krew :)
Kędzior




