-
V Zimowy Rajd Land Serwisu 2007
// 22 lutego 2007Tym razem miałem tą przyjemność, że relację z imprezy którą organizowałem i na której się bawiłem przeczytałem, a nie napisałem :) Nie odmówię sobie jednak kilku słów komentarza mimo, że esencję wyłożył już PK. Oto moje trzy grosze...
... nigdy w życiu nie widziałem tylu ludzi, którzy na raz zgubili się w zupełnie małym lesie ...
... bez szczególnego gderania udało nam się zrobić imprę dla brygady LS, gdzie czterodniowa zabawa to w stratach tylko porwane jedno prześcieradło i dwa ręczniki, wypalona petem wykładzina w jednym z pokoi i otwarty nieco brutalnie szlaban ....
... DJ po imprezie podał się do dymisji ...
... pula nagród przekroczyła możliwości transportowe uczestników ....
... zawsze jak usłyszę gong nadjeżdżającej windy dośpiewam sobie "nigdy nie zagaśnie!" ...
... Słowacy to poczciwy naród, ale nie mogą się tak szybko bawić jak Polacy ...
... mechanicy potrafią tańczyć, więc nie należy ich zbytnio mobować, bo znajdą sobie robotę w jakimś dansklubie...... -10 st. Celsjusza to wartość progowa porannego off-roadu - za nią jest rozpacz...
... nareszcie ktoś zakumał dlaczego u nas jest taka bida - my się cały czas bawimy i nie mamy czasu na robotę ....
... zapraszamy ...Scyzoryk, Scyzoryk tak na mnie wołają...




