-
"Kampania Wrześniowa" za nami!
// 14 września 2010II edycja zlotu Kampania Wrześniowa już za nami. Pogoda na rajd – wprost idealna! Na starcie stawiło się kilkanaście załóg tak z grupy turystycznej jak i wyczynowej. Nieźle reprezentowana, była także nasza ulubiona grupa – „alko wyczyn” J. O 11 na piaskowni w Belnie zaroiło się od terenówek. Kędzior w typowy dla siebie sposób poprowadził odprawę – Ci co wiedzą „o co kaman” nie słuchają słów tylko obserwują mimikę. Jeśli Kędzior mówi z nieznacznym uśmiechem „tu może być ewentualnie troszkę roboty, bo nieco popadało” to znaczy, że tam jest przerąbany odcinek – czyli zasadniczo napotkasz wszystko to, o czym w skrytości duszy marzyłeś przez ostatnie dwa miesiące wakacyjnej laby, ale bałeś się o tym głośno powiedzieć!!! Od 11:30 załogi wyruszają na trasę w okolice Łagowa. Wiarusy klubowe już tworzą loże prześmiewców pod hasłem „kto dziś polegnie na słynnej orłowińskiej pętli”.
W tym samym czasie w środku lasu powstaje baza rajdu – namioty , ławki , agregaty – słowem mamy wszystko : dach nad głową , ogrzewanie , prąd i wreszcie potężnego grilla z kosmicznymi ilościami mięsiwa wszelakiego. Z koszyka uśmiecha się do nas pękata buteleczka „rudej”. Już się pojawiają pewne dylematy – jechać na trasę czy może ogarnąć OESy na piaskowni i siadać do stołu z ekipą!
Ostatecznie udało się pogodzić i jedno i drugie! Około 17 z trasy wracają pierwsze załogi – tony błota na żelazie i uśmiechnięte buźki świadczą, że trasa była wytyczona prawidłowo i nikt się nie zawiódł. Szybki posiłek i niezmordowani klubowicze już walczą na oesach wyznaczonych na piaskowni. Ryk silników , mocny doping z brzegu – to jest to!
Nie samym wszakże ofrołdem człowiek żyje. Co i rusz ktoś bieży do lasu i powraca po chwili z pękatą torbą grzybów. Jest też czas, by przy ognisku i „rudej” porozmawiać z przyjaciółmi – w końcu nie widzieliśmy się niemal całe wakacje! Zapadający zmrok bynajmniej nie stanowi przeszkody! Część załóg uparcie walczy o kolejne pieczątki – szacun ludkowie!!
Impreza ogniskowa trwa do późnych godzin nocnych, a nawet rzekłbym wczesnoporannych.
A już od rana w niedzielę ustawia się kolejka maszyn do prób czasowych! Błyskawiczna regeneracja i wola walki to zasadnicze cechy naszych klubowiczów!
Podsumowując stwierdzam : po raz kolejny świetnie spędzony weekend w towarzystwie wspaniałych ludzi za co wszystkim wielkie dzięki. No i już odmierzamy czas do kolejnego ofrołdowego spotkania!!Boguś Lajer
Wyniki rywalizacji w grupie turystycznej:
Mistrz Klasy Wyczyn - Grzegorz Rzędowski, LR Defender 90
V-ce Mistrz Klasy Wyczyn - Jakub Sroka, Mitsubishi Pajero
Mistrz Klasy Turystycznej - Robert Grabowski, Nissan Terrano
V-ce Mistrz Klasy Turystycznej - Robert Buras, Honda CRV - puchar czeka :)Puchar Fair Play - Ryszard Sajnóg, Mercedes G
P.S. Kilka słów podsumowania:
1. Ogromne dzięki za kapitalną zabawę i dyscyplinę z najwyższej półki - jesteście wielcy!
2. Wszystkim załogom należą się słowa uznania za wolę walki i wytrwałość. Większość zdobyła komplet pieczątek mimo, że nie były łatwe.
3. Ogromne dzięki dla naszych włodarzy terenów po których się poruszamy - staramy się jak możemy, by długoletnia współpraca dawała tylko pozytywne efekty. Oby tak dalej!
4. Czekamy na zdjęcia z imprezy - konkurs na najlepszą fotę trwa do końca tygodnia!... to tyle w wielkim skrócie - do zobaczenia na następnej imprezie!
Kędzior
Kampania Wrześniowa 2010 - galeria zdjęć




